Jak działa taka instalacja?
Opcja montowania zbiornika pod ziemią, a także prowadzenie wszystkich przewodów w systemie podziemnym ma swoje mocne strony nie tylko w lepszym zagospodarowaniu przestrzeni wokół domu, ale również dla samej wody, która utrzymuje stałą i zarazem niską temperaturę. Dodatkowo ze względu na skuteczną barierę przed promieniami słonecznymi w wodzie nie ma glonów i drobnoustrojów.
Doprowadzana przez system rur do zbiornika woda najpierw zostaje oczyszczona przez specjalnie zamontowane filtry, a następnie gromadzi się w zbiorniku. Osobne pytanie to, czy potrzebny jest nam system rozsączania bądź wykonanie dodatkowego odpływu do kanalizacji? Biorąc pod uwagę miesiące, kiedy opady deszczu są częstsze i intensywniejsze, a zapotrzebowanie na wodę niższe, np. w ogrodzie, to taki system może być przydatny. Nawet bowiem przy większej kubaturze zbiornika, w takich miesiącach może dochodzić do nadmiernego gromadzenia się wody. Wtedy ten nadmiar zostanie odprowadzony do kanalizacji bądź rozsączony.
Magazynowanie deszczówki od strony prawnej
Nawet przy podłączaniu całej instalacji, nie mamy obowiązku ubiegać się o pozwolenie na budowę. Jedynie fakt wykorzystywania deszczówki do użytku domowego, zgłaszamy do starostwa powiatowego, a także dostarczycielowi pitnej wody. Instalacji wody deszczowej pod żadnym pozorem nie wolno łączyć z instalacją wodociągową. Muszą być więc odprowadzone dwa osobne ujścia i urzędnik ma prawo to zweryfikować.
Dobierz odpowiednią wielkość zbiornika
Analizując rachunki za wodę, łatwo obliczyć, ile jej zużywamy w ciągu miesiąca czy w ciągu roku. Przydatne są też dane statystyczne, według których ze 100 litrów, które dziennie zużywa jedna osoba, tylko trzy litry przeznaczane są do konsumpcji. Jednakże wiedza o tym, ile wody zużywamy, nie powinna być jedynym kryterium doboru wielkości zbiornika. I wbrew pozorom również nie zawsze warto kierować się ceną. Im niższa cena, tym mniejszy zbiornik.
Co jest więc ważne? Ustalenie maksymalnej ilości wody, jaką możemy zgromadzić. Jak to zrobić?
– przeliczamy powierzchnię dachu,
– analizujemy dane stacji meteorologicznej z naszego rejonu.
By mieć względne pojęcie, ile z naszego dachu uzbieramy wody deszczowej, musimy wziąć pod uwagę jego wielkość, materiał, z którego został wykonany i ułożenie. Najlepsze rezultaty uzyskamy przy skośnym dachu, pokrytym ceramiczną dachówką lub blachą. Najgorsze dla dachu płaskiego, wysypanego żwirem.
UWAGA! Dach pokryty bituminem czy azbestem nie nadaje się do zbierania wody deszczowej.
Jeśli więc założymy, że opady utrzymują się na poziomie 500 mm, a nasz spadzisty dach ma powierzchnię 120 m2. i pokryty jest dachówką ceramiczną, to na rok uzyskamy 54 000 litrów wody deszczowej. To wystarczy, by dopasować wielkość zbiornika do naszych codziennych potrzeb.
Przy mniejszym dachu, np. 80 m2., wody uzbieralibyśmy tylko 36 000 litrów, co wskazuje, że nasz zbiornik może być o pojemności maksymalnie 5000 litrów.
Bez wątpienia jednak ile litrów zgromadzimy, a także jaki zbiornik jest nam niezbędny warto omówić z firmą wykonującą montaż instalacji. Takie obliczenia często wykonywane są w ramach ceny i są dokładniejsze.